Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2

Pokonać własne granice

Rokowania w przypadku Mózgowego Porażenia Dziecięcego (MPDz) są raczej dość słabe. Bo jak naprawić spustoszenia, które schorzenie poczyniło w mózgu? Nie ma cudownego leku, nie ma zabiegu, który pozwoli je załatać. Tyle w teorii rokowań, jakie stawiają lekarze. Inaczej wygląda jednak sytuacja, gdy do walki o zdrowie dziecka stają zdeterminowani rodzice.

Martyna ma 11 lat, od urodzenia cierpi na MPDz. Jest ono skutkiem zespołu wad rozwojowych mózgu, które zdiagnozowano w drugim miesiącu życia. Nikt, żaden rodzic nie jest gotowy na taką informację, na chorobę dziecka. Od momentu jednak, gdy o niej usłyszeliśmy, wiedzieliśmy, że poświęcimy nasze życie, by ona w swoim była niezależna i samodzielna.

Jej rehabilitacja wypełnia nasze życie. Początkowo, gdy stawała się coraz starsza, rehabilitacji towarzyszył bunt. Widziała, że jej życie biegnie jakby poboczem tego normalnego, jakie zarezerwowane jest dla zdrowych dzieci. Jednak od samego początku, systematycznie, małymi krokami zrzuca macki choroby, wie, że wszystko co robi, dzieje się dla jej przyszłości, dla jej zdrowia.

W ostatnim czasie Martyna zaczęła szybko rosnąć i, pomimo terapii, jej stan zdrowia się pogorszył. Jeszcze nie tak dawno potrafiła samodzielnie przejść ponad półtora kilometra, teraz zrobi zaledwie kilkadziesiąt metrów. We wrześniu zeszłego roku przeszła zabieg fibrotomi, po którym intensywna rehabilitacja zminimalizowała powstałe przykurcze.

Dzisiaj Martyna ma trudności z utrzymaniem równowagi. Czas pandemii nie był również naszym przyjacielem – ograniczony dostęp do specjalistów również odbił się na zdrowiu córki. Na szczęście Martyna jest wojowniczką – każda osiągnięta poprzeczka sprawia, że stawia sobie kolejną, jeszcze wyższą. Stara się samodzielnie wykonywać jak najwięcej czynności, prosi o pomoc wtedy, gdy naprawdę to jest konieczne.

Mimo że codzienność Martyny jest inna niż jej rówieśników, ona się nie skarży. Może to przyzwyczajenie, a może cel, do którego uparcie dąży. My, jako rodzice, zrobimy wszystko, by pomóc jej ten cel osiągnąć, nie jesteśmy jednak w stanie zrobić tego samodzielnie, dlatego prosimy Państwa o pomoc w pokryciu kosztów rehabilitacji naszej córki.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
4 750zł / 12 000zł
0%
Pomogło osób: 37
Data zakończenia
2021-06-30
Dane potrzebującego

Ostatnie wpłaty

Krzysztof Pietrakowski
Książka z licytacji.
110zł
Arkadiusz
Zdrowia życzę i sukcesów.
50zł
Anonim
Wplata dla Martynki za wygrana licytacje
100zł
Anonim
50zł
Mariusz
Bagażnik rowerowy
60zł
Daniel
150zł