Zosia marzy o turnusie
Autyzm, tak dużo go wokół, już wszyscy wiedzą, co to jest, prawie każdy kogoś z autyzmem zna, znajomy zna, znajomy znajomego.
Nie przypuszczałam, że będę mieć tak blisko osobę z autyzmem.
Dziś moja córka Zosia ma już 18 lat, nauczyliśmy się żyć z naszą Zosią z jej nietypowym zachowaniem.
Pierwsze symptomy pojawiły się już w przedszkolu, uspakajano nas, że jak to „Zosia samosia” jest silna, charakterna, wyrośnie…
Niestety, kiedy Zosia poszła do szkoły, jej zachowania lękowe na tyle się pogłębiły, że córka nie była w stanie funkcjonować. Lęk był tak silny, że przerodził się w zachowania agresywne.
Problemy rozpoczęły się już w przedszkolu, ale zapewniano mnie, że córka z nich wyrośnie. Jednak, gdy Zosia poszła do szkoły ogólnodostępnej nauczyciele sobie nie radzili. Problemy na tyle się pogłębiły, że córka nie była w stanie funkcjonować. Lęk był tak silny, przerodził się w zachowania agresywne. Musiałam szukać pomocy. Dopiero w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym jest jej dobrze.
Diagnoza pojawiła się szybko. Nie było wątpliwości, że to autyzm. Z tego względu Zosia nie chodziła do szkoły podstawowej, tylko zaczęła uczęszczać do ośrodka szkolno-wychowawczego. Tam czuje się bardzo dobrze, ma specjalistyczną opiekę, otaczają ją dzieci z podobnymi problemami, przez co nie czuje się wyobcowana.
Jak by tego było mało, Zosia ma też arachnofobie i Zespół Gilberta, co objawia się tym, że Zosię wciąż boli brzuch i nieustannie muszę kontrolować poziom bilirubiny w jej krwi.
Córka jest pod opieką wielu specjalistów i może liczyć na pomoc opiekuna osoby niepełnosprawnej. Uczęszcza na terapię czaszkowo–krzyżową, terapię ręki, trening umiejętności społecznych i terapię integracji sensorycznej. Udało nam się skorzystać z turnusu rehabilitacyjnego w Zabajce i programu dla autystyków. Zosia była przeszczęśliwa, zupełnie inaczej się zachowuje, wcześniej często z dużą niechęcią brała udział w terapiach, a na turnusie zupełnie inaczej. Z radością i zaangażowaniem.
Marzymy obie, żeby znów Zosia mogła skorzystać z turnusu, koszt dwóch tygodni to ponad 10000 zł. co znacznie przekracza możliwości finansowe naszej rodziny.
Wierzę, że z pomocą ludzi o wielkich sercach uda się spełnić nasze marzenie.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę!
- Imię i nazwisko: Zofia Kisielewska
- Opiekun: Martyna Piatkowska
- Miasto: Darłowo
- martyna@fundacjazlotowianka.pl