Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Rowerem po zdrowie!

Schorzenie: stan po przedawkowaniu leków w pierwszym roku życia

Zbieram na: mobileR

Gdy na świat przychodzi zdrowe dziecko, spełnia się jedno z największych marzeń. Czas mija, dziecko nabywa nowe umiejętności, pokonuje kolejne kroki w rozwoju i wszystko jest tak, jak być powinno, jak widujemy na zdjęciach szczęśliwych rodzin.

Wojtek przyszedł na świat jako zdrowe dziecko, urodzone o czasie. Rozwijał się tak, jak opisuje się to w książkach. Stawał samodzielnie w łóżeczku, poznawał otoczenie. Byliśmy szczęśliwi. Każde małe dziecko przechodzi przez różne infekcje, tak i nasz Wojtuś musiał przez nie przejść. Nie spodziewaliśmy się, że zwykłe zapalenie gardła zmieni jego i nasze życie.

Trafiliśmy do szpitala, będąc pewni, że otoczony tam będzie opieką. Mieliśmy poczucie, że jest bezpieczny, że szpital zapewni mu lepszą opiekę niż ta, którą mogliśmy otoczyć go w domu.

Niestety. Pechowy los, nieuwaga, nieroztropność, a może brak doświadczenia sprawiły, że nasz syn stał się niepełnosprawny. Na oddziale szpitalnym podano Wojtkowi zbyt dużo leków – przedawkowano. Doszło do niedotlenienia…

– Pamiętam, jakby to było dzisiaj – wspomina tata Wojtka. – Przewoziliśmy go karetką do wojewódzkiego szpitala. Ja, siedząc obok niego, trzymałem w ręku kroplówkę, a ratownicy toczyli walkę o jego życie.

Będąc już w drugim szpitalu dowiedzieliśmy się, że doszło do silnego niedotlenienia. Wojtek leżał nieobecny, bez kontaktu, bez ruchu… Lekarz poinformował nas, że tylko 1 dziecko na 1000 takich przypadków udaje się uratować. Zaczęliśmy się modlić, by Wojtek był tym jednym przypadkiem.

Dzisiaj Wojtek to 31-letni mężczyzna, i choć od tamtych wydarzeń minęło ponad 30 lat, pozostawiły po sobie ślady, które są z Wojtkiem do dzisiaj… Na skutek niedotleniania doszło do niedowładu kończyn górnych oraz dolnych, szczególnie po stronie lewej, również intelektualnie mężczyzna nie rozwija się tak, jak jego rówieśnicy. Pojawiła się również padaczka.

Mimo tak wielu przeciwności Wojtek jest wesołym, pogodnym, pełnym energii młodym mężczyzną, który odnalazł swoją pasję. Jego pasja to RaceRunning, sport dla osób niepełnosprawnych, który jest nie tylko szansą, by osoba niepełnosprawna mogła czynnie uprawiać sport, ale też doskonałą formą rehabilitacji. Koszt zakupu mobileRa – roweru do RaceRunning, to ponad 6 tysięcy złotych.

Dlatego zwracamy się do darczyńców, by pomogli nam spełniać marzenie Wojtka o swoim własnym mobileRze. Mamy nadzieję, że dzięki Wam uda się mu ścigać z najlepszymi zawodnikami świata.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
5 102zł / 6 000zł
0%
Pomogło osób: 22
Data zakończenia
2019-12-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Wojtek Grajewski
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Złotów

Ostatnie wpłaty

Anonim
3 000zł
Anonim
Powodzenia!
150zł
Anonim
30zł
Anonim
Powodzenia! :)
20zł
Anonim
Wojtek dajesz :) Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
20zł
Anonim
:)
200zł