Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

REHABILITACJA PRZYSZŁOŚCIĄ I NADZIEJĄ NA LEPSZE JUTRO DLA WIKTORKA

Schorzenie: wodogłowie pokrwotoczne

Cel: leczenie i rehabilitacja

Ciąża rozwijała się tak, jak pisano w książkach. Punkt w punkt, słowo w słowo. Jednak niespodziewanie nasz syn Wiktor urodził się przedwcześnie, już w 30 tygodniu ciąży, otrzymując 7 punktów w skali Apgar. Przyczyną przedwczesnego porodu okazała się infekcja.

Bezpośrednio po urodzeniu Wiktor został przewieziony na oddział neonatologii w Poznaniu w stanie ogólnym ciężkim. Po przyjęciu na Oddział Intensywnej Terapii Noworodka zaintubowano go i stosowano mechaniczną wentylację z powodu narastających objawów niewydolności oddechowej.

Tam również rozpoznano wrodzone zapalenie płuc, zaburzenia krzepnięcia, niedokrwistość wcześniaków, żółtaczkę noworodków związaną z porodem przedwczesnym. Podłączony do aparatury, cały czas doglądany przez specjalistów – walczył sam, byliśmy bezsilni, mogliśmy jedynie czekać.

W piątej dobie życia dziecka zaobserwowano drgawki, w badaniu USG przezciemiączkowym stwierdzono masywne obustronne krwawienie do miąższu i komór bocznych mózgu. W kolejnych dobach życia Wiktorka rozwijało się wodogłowie pokrwotoczne, powodujące ucisk komór bocznych.

Wiktor był tak mały, a tak wiele na niego spadło. Niewielu z nas – dorosłych, silnych potrafiłoby się zmierzyć z tym, z czym wtedy mierzył się nasz syn.

W pierwszych tygodniach życia Wiktorek karmiony był przez sondę dożołądkową ze zmienną tolerancją pokarmu. Został zakwalifikowany do założenia komory Rickhama, którą założono w 24 dobie życia.

W późniejszym czasie rozpoznano u Wiktorka retinopatię wcześniaków II stopnia. Stwierdzono wówczas, że u naszego synka zanikały odruchy pierwotne i umiejętność nabywania nowych umiejętności.

Istniejące u Wiktorka wodogłowie pokrwotoczne wymagało założenia zastawki komorowo-otrzewnowej i usunięcia komory Rickhama. Obserwowano u Wiktorka słabe przyrosty masy ciała, zaburzenia napięcia mięśniowego.

Wiktorek spędził w szpitalu 2,5 miesiąca. Opuszczaliśmy szpital z wypisem w ręku i sercem pełnym obaw. Co dalej? Jak będzie wyglądało życie nasze i naszego dziecka?

Wiktor rozwija się ze znacznym opóźnieniem i potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Ma wzmożone napięcie mięśniowe, niedowidzi bądź jest całkiem niewidomym dzieckiem, czego na tym etapie jeszcze nikt nam dokładnie nie stwierdził (mimo przeprowadzonych wielu specjalistycznych badań). Nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie wodzi wzrokiem za rodzicami ani za zabawkami (nawet za tymi, które wydają dźwięk i świecą), ma również wiele innych powikłań neurologicznych. Wiktorek nie potrafi gryźć pokarmu, rzadko sygnalizuje uczucie głodu. W słowniku Wiktorka nie takich ma słów jak mama czy tata, nie powtarza ciągów sylabowych po dorosłym. Nie przekręca się z plecków na brzuszek, nie siedzi, nie chodzi, nie raczkuje.

Na spacery z Wiktorkiem wybieramy się ze specjalistycznym wózkiem dziecięcym, który utrzymuje jego drobne ciałko w odpowiedniej pozycji, gdyż synek jest bardzo wiotki. W domu korzysta ze specjalnego sprzętu pionizującego.

Wiktorek to pogodny i wesoły chłopiec, który każdego dnia pokazuje, jak ogromną ma wolę walki. Mimo silnie wzmożonego napięcia mięśniowego oraz wielu towarzyszących schorzeń, wierzymy, że najlepsze przed nim. Dzięki rehabilitacji i jego wytrwałości udało się nam wypracować już tak wiele! Wierzymy, że pokonamy trudności, które są jeszcze przed nami. Codziennie walczymy o lepszy dzień, o godne życie, o sprawność i samodzielność.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
0zł / 5 000zł
0%
Pomogło osób: 0
Data zakończenia
2020-09-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Wiktor Wałaszczyk
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Złotów

Ostatnie wpłaty

Brak wpłat.