Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Pomóż spełnić marzenia Przemka

Jeśli na świecie są rzeczy niemożliwe, oznacza to, że Przemek na ich osiągnięcie potrzebuje więcej niż godzinę. Nie ma dla niego rzeczy, których się nie da. Marzenia są po to, by je spełniać, a cele po to, by je osiągać!

Tak ładnie śpi…

Przemek urodził się o czasie, był pierwszym i długo wyczekiwanym synem. – Cała ciąża przebiegała bez zastrzeżeń – wspomina Iwona, mama Przemka. – Byłam pewna, że będzie zdrowym chłopcem. W dniu urodzenia nie pokazano nam go. Żeby go zobaczyć, czekaliśmy 24 h. Wzbudziło to w nas niepokój, lekarze zapewniali jednak, że syn po prostu tak ładnie śpi. Nękaliśmy ich pytaniami, dociekaliśmy, co się dzieje, że nie możemy go zobaczyć. Gdy pierwszy raz zobaczyliśmy synka poczuliśmy ogromną ulgę – wyglądał na zdrowego!

Z ogromnym szczęściem wróciliśmy do domu. Mijały tygodnie, a w nas kolejny raz narastał niepokój o jego stan zdrowia. Mieliśmy dwie starsze córki, wiedzieliśmy, że rozwijały się inaczej. Gdy Przemek miał cztery i pół miesiąca, jego tata zauważył, że ten leży w dziwnej pozycji w łóżeczku, w niepokojącej pozycji.

Trafiliśmy przerażeni do Akademii Medycznej w Gdańsku. Po kilku badaniach okazało się, że Przemek miał udar… Szpital stał się naszym domem na kolejne dwa miesiące. Przez ten czas przebadano każdy kawałek ciała Przemka.

Okazało się, że ma poważną wadę serca, lewostronny niedowład, napady epilepsji. Od tego czasu minęło 17 lat. Przemek stał się mężczyzną u progu dorosłości. Jednak, by dorosłość szła w parze z samodzielnością, potrzebnych jest jeszcze wiele godzin rehabilitacji.

Przemek doskonale o tym wie, od początku walczy o samodzielność, jego drugim domem są ośrodki rehabilitacyjne. Iwona – mama chłopca ukończyła wiele kursów, terapię ręki, oligofrenopedagogikę – wszystko po to, by wspierać rozwój syna.

Na pierwszy rzut oka Przemek zdaje się sprawnym chłopcem. Dopiero gdy przyjrzymy się temu, jak chodzi, jak próbuje otworzyć zaciśniętą rękę, widać, że cały czas mierzy się ze skutkami choroby.

– Dla niego zmieniliśmy całe swoje życie – mówią rodzice Przemka. – Staliśmy się hodowcami alpak, znawcami psów – których szkolenie jest pasją naszego syna.

– Zawsze potrzebowałem czyjejś pomocy i potrzebuję jej nadal. Zwierzęta, psy to moja pasja. Kiedyś to ja wraz z nimi będę pomagał innym – zdradza Przemek.

By jego zdrowie pozwoliło mu nieść pomoc innym, tym, którzy jej potrzebują, konieczna jest dalsza rehabilitacja. Ty również możesz dołożyć swoją cegiełkę!

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
885zł / 10 000zł
0%
Pomogło osób: 16
Data zakończenia
2022-12-30
Dane potrzebującego

Ostatnie wpłaty

Karol
50zł
Kk
100zł
Blanka
Trzymam kciuki
5zł
Tedzik
5zł
Anonim
5zł
Magda Ambrożewicz
Przemek, mam nadzieję do zobaczenia podczas Twojej turnusowej osiemnastki :)
50zł
Anonim
Przemku spełniaj swoje marzenia. Pozdrawiam.
50zł
Uwierz w swoje siły i nigdy się nie poddawaj, a Twój cel będzie coraz bliżej, aż w k
100zł
Bogusia Czernij
Za jajka :) Przemku życzę zdrowia :)
40zł
Aneta Muskala
Bazarek - licytacja
55zł