Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Niefortunny upadek i utracona samodzielność

Justyna urodziła się przedwcześnie, na świat przyszła z przepukliną oponowo- rdzeniową oraz wodogłowiem. Porusza się o trójnogach , cierpi na wiele schorzeń towarzyszących, w związku z którymi musi być cały czas rehabilitowana.

Urodziłam się 24 lata temu. Tak naprawdę nie znam życia bez bólu i ograniczeń, spowodowanych niepełnosprawnością. Przyszłam na świat z przepukliną oponowo- rdzeniową, wodogłowiem – mam wszczepioną zastawkę, która odprowadza płyn mózgowo – rdzeniowy. Na skutek tych schorzeń, nigdy nie rozwijałam się tak, jak rówieśnicy. Wszystko było inne, to jak uczyłam się siadać, jak uczyłam się chodzić i upadać. Dzięki intensywnej rehabilitacji, mierzonej setkami godzin ćwiczeń, mogłam pójść do szkoły, robić wiele rzeczy, jak inne dzieci – wolniej, ale jednak je robić.

Moja codzienność to szereg rzeczy, z którymi muszę się zmagać, a o których nie muszą myśleć zdrowi. To końsko – szpotawe stopy, przez które muszę uważać, by się nie potknąć i nie upaść… to skolioza, lordoza, które deformują mój kręgosłup sprawiając ból podczas czynności, które wydają się takie zwykłe, takie codzienne… To problemy z równowagą, przez które wielokrotnie upadałam, i które zmuszały mnie do walki z własnymi mięśniami. To również pęcherz neurogenny, ogromna wada wzroku i niedowład lewej stopy – które dokładają ciężaru, który przychodzi mi codziennie dźwigać.

Moja rehabilitacja zaczęła się w momencie, do którego nie sięga moja pamięć. Od najmłodszych lat to właśnie ona, wraz z butami ortopedycznymi, ortezami była towarzyszką moich zabaw. Dorastałam, a wraz z wiekiem dzięki niej udawało mi się stawać coraz bardziej samodzielną. Choć poruszałam się wolno i nieprecyzyjnie, robiłam to o własnych siłach.

Niestety trzy lata temu, wszystkie moje ograniczenia w poruszaniu się sprawiły, że nie dałam rady się im przeciwstawić i upadłam. Upadek był na tyle felerny, że doznałam silnego stłuczenia tkanek miękkich uda, ból spowodowany tym upadkiem towarzyszy mi do dzisiaj. Skutkiem upadku jest dyskopatia przemieszczenie się krążków miedzykregowych i  to, że przestałam poruszać się samodzielnie, potrzebuję trójnoga bądź pomocy drugiej osoby, inaczej nie jestem w stanie się przemieszczać.

Wierzę, że uda mi się powrócić do sprawności, jaką miałam przed upadkiem. Jednak potrzebuję intensywnej rehabilitacji, które mi w tym pomoże. Koszt turnusu to ok 6000 zł, dodatkowo indywidualna rehabilitacja, której godzina kosztuje 70 zł. To ogromne koszty, których nie jestem w stanie pokryć sama.

Pomóż mi abym mogła wrócić do jazdy na rowerze, jak kilka lat wtecz

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
614zł / 7 000zł
0%
Pomogło osób: 11
Data zakończenia
2020-07-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Justyna Sójka
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Złotów

Ostatnie wpłaty

Kk
Justa do boju! Damy radę!
100zł
Anonim
Justynko żebyś znów mogła jeździć na rowerze
100zł
Anonim
100zł
Anonim
100zł
Anonim
20zł
Anonim
Wracaj do sprawności
50zł