Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2

Nie wystarczy mi sama determinacja, by odzyskać sprawność

 

Schorzenie: amputacja lewej nogi i częściowa prawej stopy

Cel: leczenie i rehabilitacja oraz zakup protezy

“W przyszłym sezonie, chcę znowu pływać” – to pierwsze słowa, które Tomasz skierował do lekarza operującego go, wkrótce po wypadku.

Jestem sportowcem od dzieciństwa, w naszym domu stoją puchary, które udało mi się zdobyć w regatach. Zajmują już dwie szafy. Wierzę, że mimo tego co wydarzyło się w sierpniu, potrzebna będzie kolejna, na te, które jeszcze uda mi się zdobyć.

 

 

Tomek to 50-letni przedsiębiorca. Prowadzi wraz z bratem firmę, która produkuje czapki. W sierpniu cały zakład miał urlop, dla wszystkich był to czas, w którym mieli wypocząć. Dzień przez powrotem całego zespołu do pracy, Tomasz postanowił przygotować zakład, sprawdzić maszyny. Do tego potrzebne było włączenie kompresora sprężonego powietrza dla maszyn prasujących. Kompresor wybuchł.

Dagmara, żona Tomka również pracuje w rodzinnej firmie. Tego dnia myśleliśmy już o powrocie do pracy – wspomina – nie pierwszy raz przygotowywaliśmy cały sprzęt, linię produkcyjną. Huk, brzdęk tłukącego się szkła – a potem głucha cisza, przerwały nasze prace. Nie miałam pojęcia co mogło się wydarzyć, przez myśl nie przeszło mi nawet, że chwilę później mój mąż stoczy walkę o życie.

Pobiegłam do budynku, wokół leżało szkło z wybitych szyb, porozrzucane sprzęty a między nimi Tomek, z nóg którego lała się krew. W szpitalu okazało się, że na szczęście wybuch nie spowodował uszkodzenia narządów wewnętrznych, jednak doszło do silnych obrażeń nóg, złamania żeber.

Obrażenia okazały się na tyle silne, że konieczna była amputacja lewej nogi pod kolanem. W prawej nodze doszło do rozległych złamań w obrębie śródstopia, co skutkowało amputacją dwóch środkowych palców oraz częściowo palca dużego. Dużym problemem jest też brak skóry na prawej stopie – jest zdarta to jej połowy, oraz bóle fantomowe.

Od 5- tygodni Tomek przebywa w szpitalu w Bydgoszczy.

Byłem i jestem pogodnym człowiekiem, niegdyś to ja pomagałem innym, dzisiaj wiem, że sam tej pomocy potrzebuje. Nie wyobrażam sobie życia bez sportu, bez żeglarstwa – to moja pasja. Wiem jednak, że zanim wrócę na jacht, najpierw muszę stanąć mocno na ziemi po wypadku.

Niestety aby się to spełniło oprócz determinacji i siły Tomasza potrzebnych jest dużo środków finansowych.

Rehabilitacja i leczenie, oraz zakup specjalnej, sportowej protezy to koszt ok 200 000 zł.

Marzenia są darmowe, ale ich spełnienie często kosztowne. Moim marzeniem jest wrócić do pracy, zadbać o rodzinę i powrócić do pasji, jaką jest żeglarstwo, potrzebuję jednak Waszej pomocy.

Ewentualne dane do przelewu-

25 8944 0003 0002 7430 2000 0010
W tytule przelewu wpisać należy: darowizna Tomasz Szychowiak

Dla operacji zagranicznych SWIFT CODE GBWCPLPP

 

Ostatnie osiągnięcia to :

26-28.06.2020 XXII Anwil Cup 2020, debiut w klasie micro na II miejscu, zaraz za 9-krotnym Mistrzem świata

2019r. Błękitna Wstęga Balatonu na Węgrzech, II miejsce w klasie Yardstick

2018r. Błękitna Wstęga Balatonu na Węgrzech, I miejsce w klasie Yardstick

2008r. Zdobycie Pucharu Polski Jachtów Kabinowych

2014r. Zdobycie tytułu Mistrza Polski Jachtów Kabinowych

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
31 275zł / 200 000zł
0%
Pomogło osób: 113
Data zakończenia
2021-03-31
Dane potrzebującego

Ostatnie wpłaty

Anonim
50zł
Sklep Żeglarski RAKSA
500zł
Anonim
Życzymy wytrwałości!
50zł
Do-zobaczenia-pod-żaglami
Trzymam kciuki!
100zł
Anonim
Jazda konna- aukcja Izabeli Janik
200zł
Anonim
Tomku, wracaj na wodę !
5 000zł