Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Maksym potrzebuje naszego wsparcia

Maksym przyszedł na świat z trudem, urodził się w 31 tygodniu z komplikacjami podczas porodu, który trwał niezwykle długo. Od samego początku borykał się z problemami –hipotrofią(niską masą ciała),wzdęciami, zaparciami, znaczną hipotonią mięśniową oraz niedoczynnością tarczycy .

To wszystko było dla nas dużym zaskoczeniem – ciąża przebiegała prawidłowo a zaraz po przyjściu na świat się okazało się, że doszło do infekcji i wylewu dokomorowego trzeciego stopnia, Maksym musiał przyjąć antybiotyki i być wspomagany aparatem tlenowym, musiał stoczyć walkę o życie….

Od pierwszych tygodni życia był pod opieką neonatologa, rozpoczęta została też rehabilitacja, którą bardzo ciężko znosił. Ciągły płacz, krzyki – mi, jako mamie pękało serce.Rozwój Maksyma był wolniejszy niż jego rówieśników, zaczął siedzieć, gdy miał 1,5 roku, wstawać z pomocą dopiero gdy skończył dwa lata jednak długo był dzieckiem nieaktywnym, leżącym. Dużym utrudnieniem było słabe napięcie mięśniowe w układzie centralnym oraz duża sztywność poruszania wynikająca z napięć w kończynach i skróconych mięśniach przywodzicieli. Przez pewien czas nosił ortezy na biodra i nóżki a także kombinezony wspomagające i uczył się chodzić z balkonikiem.

Cały czas szukaliśmy nowych terapii, każdą znosił jednak coraz ciężej. Okazało się, że ma dysplazję bioder, zagrożenie zwichnięciem, oraz ich asymetrię. Już wtedy ortopeda zdziwiony był, że nie zdiagnozowano mózgowego porażenia dziecięcego. Rehabilitanci sugerowali natomiast autyzm. Wkrótce okazać się miało, że mieli rację…

Długo zwlekaliśmy z wystąpieniem o orzeczenie o niepełnosprawności. Żyliśmy nadzieję, że nie będzie ono konieczne, że wszystko da się „naprawić”. W późniejszym czasie okazało się również, że zachorował na neuroboreliozę -musiał zostać ukąszony przez kleszcza i w okresie wakacji był leczony w szpitalu.To jeszcze bardziej utrudniło nam walkę o zdrowie synka.

Maks ma zachwiania równowagi, chodzi ale po swojemu – ma trudności aby wejść pod górkę, po schodach chodzi na czworaka. Mówi budując proste zdania, ma kłopot z komunikowaniem swoich potrzeb, nie zawsze odpowiada na pytania i trudno go czasem zrozumieć, przez co dialog jest utrudniony. Potrzebuje pomocy w ubieraniu się, myciu, załatwianiu potrzeb – jego upośledzenie powoduje, że cały czas ktoś musi być przy nim żeby nie zrobił sobie krzywdy albo żeby mu pomóc. Musieliśmy też wprowadzić dietę eliminacyjną – konieczne było usuniecie nabiału, glutenu, cukru choć próbowaliśmy różnych diet.

Maksiu wymaga różnych terapii. Obecnie prowadzony jest min. dość kosztowną metodą S.Masgutowej, dzięki jego i naszej wytrwałości Maksiu robi postępy choć to trochę trwa i wymaga nieustannej pracy i wysiłku , być może w przyszłości uda się mu ograniczyć konieczność z korzystania pomocy innych.

Wszystko to jest możliwe tylko dzięki rehabilitacji, którą początkowo finansowaliśmy samodzielnie. Jednak po kilku latach koszty zaczęły wzrastać i niemożliwe stało się, by pokryć je bez pomocy innych… Potrzebujemy funduszy na turnusy oraz kontynuację terapii metodą Mazgutowej, ale też dietę i sprzęt. Ciężko określić jaka kwota będzie potrzebna, dla nas jednak każda pomoc z Państwa strony będzie ogromnym wsparciem

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
0zł / 30 000zł
0%
Pomogło osób: 0
Data zakończenia
2023-02-28
Dane potrzebującego

Ostatnie wpłaty

Brak wpłat.