Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Terapia Tomatisa dla Jakuba

Autyzm uwięził naszego syna w świecie pełnym strachu, lęku, w świecie, do którego nie każdy ma dostęp i z którego Jakub nie zawsze chce wychodzić. Czasami czujemy się, jak w bajce
o Jasiu i Małgosi, w której ktoś uprowadził nasze dziecko, rozsypał na drodze okruszki,
a my jeden po drugim próbujemy je zbierać, by odnaleźć do niego drogę.

Jakub urodził się jako zdrowe dziecko. Był malutki, bo ważył tylko 2,5 kg. Nie posiadałam się
z radości, kiedy widziałam jego pierwsze reakcje. Miałam wrażenie, że nawiązujemy relacje,
że wszystko jest dobrze. I nagle, z dnia na dzień, coś zaczęło się psuć. Gdy Kuba miał 3,5 roku, zaczął uczęszczać do przedszkola i to tam jedna z przedszkolanek zwróciła uwagę na jego nietypowe zachowania, które były szczególnie widoczne podczas występów, głośnych zabaw. Robił w takich sytuacjach wrażenie, jakby wszystko mu zagrażało – wycofywał się w kąt, unikał kontaktu z dziećmi. Chodzenie do przedszkola nigdy nie sprawiało mu przyjemności. Chodził tam, bo tak trzeba było, bo mama musiała wrócić do pracy, a jego oczy „mówiły” boję się.

Szukaliśmy pomocy, początkowo u pediatry, psychologa – wracaliśmy z diagnozą zaburzeń koncentracji bądź z brakiem diagnozy. Tymczasem Jakubowi i nam było coraz trudniej, wiedząc, że nikt nie potrafi mu pomóc, gdy on naprawdę tego potrzebuje.

Trafiliśmy do Poradni Zdrowia Psychicznego w Pile, gdzie zdiagnozowano autyzm atypowy. Wiedzieliśmy już, z czym musimy się zmierzyć, jednak nie wiedzieliśmy jeszcze jak to zrobić.

Gdy Jakub miał 4 lata, udało się nam umieścić go w Niepublicznym Punkcie Przedszkolnym „Marcinek” w Złotowie. To miejsce, w którym jego świat zaczął się łączyć z naszym. Mały czynił ogromne postępy, które pozwoliły mu w wieku 9 lat rozpocząć naukę w „zwykłej podstawówce”. Nauka nie sprawia mu trudności, cały czas potrzebuje jednak „tarczy”, czyli nauczyciela wspomagającego, który pomaga mu nie tylko w nauce, ale i radzeniu sobie
z trudnymi emocjami.

Jakub sprawia wrażenie otwartego, odważnego chłopca. Faktycznie, w relacjach z dorosłymi zazwyczaj taki jest. Jednak kontakt z dziećmi, rówieśnikami, wywołuje w nim poczucie niepewności i lęku – ze względu na ich nieprzewidywalność, spontaniczne, czasami hałaśliwe zachowania. Drażni go ich płacz, głośny śmiech, krzyk. Ma w sobie wielką niepewność, bardzo stresuje się tym, że zrobi coś niewłaściwie i zostanie skrytykowany. Bardzo chciałby nawiązywać kontakty z rówieśnikami ale nie potrafi.

Jakub ma w sobie wielką niepewność, jest bardzo wrażliwy na krytykę i bardzo się stresuje wytknięciem nawet błahego błędu. Uwielbia pływać, ale boi się, że ratownik zwróci mu uwagę, lubi jeździć rowerem, ale boi się, że zaatakuje go pies. Jego codzienność pełna jest strachu.

Widzimy jednak, że cały czas się stara, robi postępy, szczególnie po treningu metodą Tomatisa. Terapia taka odbywa się w 4 sesjach, każda z nich ma 10 spotkań, które powinny postępować
po sobie w odstępie 3-6 tygodni. Jedna sesja to koszt około 1500 zł. To dla nas ogromny wydatek, chcemy jednak cały czas zbierać te okruszki, które pozwolą nam dotrzeć do świata Jakuba. Dlatego właśnie prosimy o pomoc.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
950zł / 6 000zł
0%
Pomogło osób: 9
Data zakończenia
2021-07-30
Dane potrzebującego

Ostatnie wpłaty

Anonim
100zł
Anonim
100zł
Magda
100zł
Irenka
Dla Jakuba ❤
100zł
Kasia
100zł
Anonim
150zł