Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Kuba chce nam dużo powiedzieć

Zamknij oczy. Wyobraź sobie, że spełnia się Twoje największe marzenie, to najbardziej wyczekiwane, upragnione. Możesz go dotknąć, objąć, czujesz jego zapach – masz wszystko. Piękne uczucie, prawda? A teraz wyobraź sobie, że gdy już zaczynasz się przyzwyczajać, że jest obecne, bezpieczne, TWOJE, powoli je tracisz. I choć robisz wszystko, by tak się nie stało, nie masz na to najmniejszego wpływu…

Kuba – nasze 10-letnie marzenie

Na narodziny Kuby czekała cała rodzina. Gdy już pojawił się na świecie, każdy jego mały krok: gaworzenie, pierwsze kroki czy chwycenie zabawki, był dla nas ogromnym świętem. Choć mając dwa lata jeszcze nie mówił, lekarze zapewniali nas, że to naturalne, chłopcy zaczynają mówić później.

Jednak gdy nasz syn skończył 3 lata, okazje do świętowania przestały się pojawiać. Zachowanie Kuby stało się „dziwne”, niepokojące. Przestał reagować na nasze głosy, zabawki przestały go interesować, mieliśmy wrażenie, że siedzi na łódce, a my stoimy na brzegu, od którego coraz bardziej się oddala.

Kuba cierpi na autyzm. Dryfuje pomiędzy nami a „swoim światem”, do którego chcielibyśmy się zbliżyć. Gdy wspominam trzy pierwsze lata jego życia, naszego życia, nie umiem powstrzymać łez. Nie potrafię zrozumieć, jak dobrze rozwijające się niemowlę stało się zamkniętym w sobie chłopcem, izolującym się od innych dzieci.

Dzisiaj Kuba ma 10 lat. Dzięki ciągłej rehabilitacji jest w dość dobrej kondycji fizycznej. Ma zaburzenia czucia głębokiego, uwielbia, gdy mocno się go przytula, ściska – to przynosi mu ulgę. Stroni jednak od innych, jakby nie miał potrzeby nawiązywania relacji ani też mówienia. Od niedawna, dzięki zajęciom z logopedą, zaczął mówić pierwsze słowa, a nawet zwroty sygnalizujące jego potrzeby.

Stosujemy specjalną dietę, która eliminuje cukier – nie jest to łatwe, jednak konieczne.

Początkowo uczęszczał do przedszkola Marcinek, obecnie do szkoły w Jastrowiu. Nauczenie zdalne, które zostało wprowadzone na skutek pandemii, zburzyło jednak cały „jego świat”. Kuba stał się apatyczny, jeszcze bardziej wycofany. Mamy nadzieję, że wiosna, która na szczęście się zbliża, pozwoli nam poprawić jego samopoczucie – Kuba uwielbia jazdę na rowerze.

Wiem, że autyzm to schorzenie, z którego objęć nie uda się wyrwać Kuby. Ono będzie z nim, z nami, codziennie. Wiemy też, że jedynym „lekarstwem” jest nieprzerwana rehabilitacja: fizyczna, psychologiczna, społeczna, logopedyczna. Niestety to, co oferuje NFZ, jest jedynie kroplą w tym, czego wymaga Kuba. Przerwanie terapii sprawia natomiast bardzo szybko, że Kuba odpływa od brzegu, na którym na niego czekamy…

Drodzy Państwo, staramy się radzić sobie ze wszystkimi wymaganiami, jakie stawia przed nami schorzenie Kuby, jednak czasami „radzenie sobie” polega też na poproszeniu o pomoc – co dzisiaj robimy.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
190zł / 10 000zł
0%
Pomogło osób: 4
Data zakończenia
2021-10-31
Dane potrzebującego

Ostatnie wpłaty

Anonim
Proszę o anonimowość. Pozdrawiam Kubę.
100zł
Anonim
20zł
Anonim
20zł
S.M.
50zł