Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

BY UŚMIECHEM ZARAZIĆ ŚWIAT

Choruję na : zespół Downa

Zbieram na : leczenie ortodontyczne

Paulina jest dzisiaj w wieku, w którym ja stałam się jej mamą. Byłam młodą mamą, ale bardzo na nią czekałam. Paulina pojawiła się na świecie w ciepły, pogodny, letni dzień – najpiękniejszy dzień mojego życia. Ciąża przebiegała prawidłowo, wręcz książkowo i nic nie zapowiadało, że nasza córka przyjdzie na świat chora na Zespół Downa.

Dodatkowy chromosom był dla nas jak przepustka do świata, którego wcześniej nie znaliśmy. Życie z chorym dzieckiem to wyzwanie, szczególnie jeśli chce się to życie przeżyć tak, by dziecko było szczęśliwe.

Czego potrzebują dzieci do rozwoju, do szczęścia? Miłości, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa – tego wszystkiego Paulina ma pod dostatkiem. Nie pozwoliło nam to jednak uchronić jej przed bólem i problemami, jakie niesie ze sobą choroba.

Mimo swojej choroby i ograniczeń Paulina nigdy nie została przez nas otoczona ochronnym parasolem, który miał ją odgradzać od wyzwań „świata zdrowych”. Być może dzięki temu jest dzisiaj niezwykle pogodną, radosną i w miarę możliwości samodzielną nastolatką. Co dzień borykamy się z problemami, jakie niesie jej choroba, jednak największa trudność dotyczy jej uzębienia.

Jest ono w fatalnym stanie. Wszelkie ingerencje w jamę ustną Pauliny, gdy była dzieckiem, wiązały się z podawaniem narkozy, która nie jest obojętna dla zdrowia, więc nie było możliwości zadbać należycie o jej zęby. Każda wizyta okupiona była jej przeraźliwym strachem, płaczem i atakiem paniki, którego w żaden sposób nie byliśmy w stanie przewidzieć ani załagodzić.

Badanie tomografem wykazało, że niestety pod wieloma usuniętymi mleczakami nie ma zawiązków zębów stałych. Oznacza to, że jedynym wyjściem w przypadku Pauliny są implanty, na których będą opierały się tak zwane mosty.

Córka rozpoczęła już pierwszy etap leczenia w Szczecinie. W chwili obecnej przeszła leczenie kanałowe pod znieczuleniem oraz pierwszą narkozę, podczas której wszczepiono pierwsze implanty. Proces leczenia jest długotrwały i niestety kosztowny.

Obecnie Paulina nie może się uśmiechać, jak każdy z nas… Jej uśmiech, choć szczery i szczęśliwy, chowa się za zaciśniętymi ustami. Nie może również spożywać normalnych posiłków, każdy z nich musi być odpowiednio rozdrobniony.

Zakończenie tego długotrwałego procesu leczenia spowoduje, że Paulina wreszcie będzie mogła normalnie spożywać posiłki, co od jakiegoś czasu jest niemożliwe. Ubiegaliśmy się bezskutecznie o pomoc w zdobyciu funduszy z innych źródeł finansowania, niestety nie ma możliwości refundacji kosztów na taki cel. Jej pragnienie posiadania zdrowych zębów jest tak duże, że wyjątkowo dzielnie znosi każdy ból. Niestety leczenie i cotygodniowe wyjazdy do Szczecina są bardzo kosztowne. Całkowity koszt leczenia wyliczono na 40 tysięcy złotych!

Dajemy Paulinie to, co jest najlepsze dla jej rozwoju, dla poczucia radości i beztroski. Wiemy jednak, że dopóki nie będzie mogła się normalnie odżywiać, a przede wszystkim uśmiechać do świata, nie będzie tak naprawdę szczęśliwa. Nasza córka, pomimo swojej choroby, jest przede wszystkim dorastającą młodą kobietą, która pragnie, tak jak inne kobiety, pięknie wyglądać i czuć się komfortowo.

Dlatego też ośmielam się prosić Państwa o pomoc – proszę, pomóżcie mi zdobyć środki na kontynuację leczenia Pauliny!

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
0zł / 40 000zł
0%
Pomogło osób: 0
Zakończone
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Paulina Bulwan
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Wałcz

Ostatnie wpłaty

Brak wpłat.