Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

By Kaja zyskiwała a nie traciła umiejętności!

Nasza córka żyje, choć mówiono nam, że jej szanse są bliskie zera. Rozwija się, choć miała jedynie wegetować, jak roślina – skoro Kaja, tak dzielnie walczy, my również nie możemy się poddać. Kaja to  4- letnia dziewczynka, która ma wolę i siłę walki – jedyne czego nam brakuje, to możliwości, szczególnie finansowych. Jako rodzice nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, byśmy musieli zaprzestać rehabilitacji, która przynosi tak ogromne rezultaty a zarazem nadzieję, tylko dlatego, że nie będziemy w stanie pokryć jej kosztów

Mała siłaczka

Kaja przyszła na świat w 30 tygodniu ciąży. Jej narodzinom towarzyszył ogromny strach, o jej zdrowie – dziewczynka urodziła się w ciężkiej zamartwicy, otrzymała tylko 1 pkt w skali Apgar. Kiedy następne doby leżała w inkubatorze, który przecież miał ją ochronić, wesprzeć jej walkę o życie, zarażona została gronkowcem, który w rezultacie wywołał sepsę. Mając zaledwie kilka dni, stoczyła dwukrotnie walkę o swoje życie – wygrała ją, choć wszyscy próbowali nas przygotować na to, że nie opuścimy szpitala we trójkę.

Szpital opuszczaliśmy po pięciu tygodniach, pełni niepokoju, lęki – co dalej, ale też przepełnieni radością – Kaja była z nami.

Rozpoczęliśmy wędrówkę po gabinetach lekarskich, dowiadując się systematycznie o nowych podejrzeniach wobec jej stanu zdrowia, nowych zaleceniach. I kiedy już wydawało się, że powoli oswajamy z myślą o niepełnosprawności naszej córeczki, przyszedł kolejny cios.

Kaja przestała oddychać. Jej oddech się zatrzymał, a ciało z sekundy na sekundy stawało się coraz  bardziej sine. Kaja mając zaledwie pół roku, znowu musiała walczyć o przeżycie. Trafiliśmy do szpitala, gdzie przeprowadzona została kompleksowa diagnostyka. Przeprowadzone badania wywołały lawinę nowych diagnozy… wada mózgu w postaci agenezji ciała modzelowatego, refluks żołądkowo – przełykowy, wiotkość mięśni, padaczka lekooporna… Cały nasz dotąd zbudowany i tak, na kruchych fundamentach  świat, runął w jednej chwili.  Podczas pobytu w szpitalu usłyszeliśmy, że nasza córka będzie jedynie warzywkiem, które będzie wymagało ciągłej opieki, które nie osiągnie nic, czego oczekiwać można od zdrowo rozwijającego się dziecka, że mamy żyć własnym życiem, a Kaji po prostu pozwolić w nim być.

Nie poddaliśmy się. Wiedzieliśmy, że Kaja wygrała już bitwy o swoje życie, i zasłużyła na to, byśmy teraz to my walczyli o nią. Zaczęliśmy szukać specjalistów, którzy pomogą, którzy dadzą choć trochę nadziei, zamiast nam ją zabrać. Oszczędności jakie mieliśmy, zniknęły w jednej chwili, środki z zaciągniętych kredytów, również.

Do drugiego roku życia szpital był naszym drugim domem. Silne ataki padaczki uniemożliwiały nam codzienne funkcjonowanie, żyliśmy w ciągłym wyczekiwaniu, kiedy pojawi się kolejny. W lipcu 2018 roku, nastąpił przełom. Kiedy wszystkie znane metody leczenia zawiodły, zdecydowaliśmy się podać olej CBD. Pierwszy raz Kaja nie miała żadnego ataku padaczki przez dwa miesiące! Stopniowo zaczęliśmy żyć bez strachu, przestaliśmy wyczekiwać kolejnego napadu. Od października 2018 roku przydarzyły się nam jedynie dwa incydenty padaczkowe – dla nas to cud.

Nasza córeczka zaczęła się rozwijać w zawrotnym tempie, rozmawiać po swojemu, poznawać bliskie osoby, stara się samodzielnie stawiać kroki prowadzona pod pachy. Nareszcie w naszym życiu nastał spokój, z którego czerpiemy pełnymi garściami.

Kaja pierwszy raz przetrwała cały dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny, dlatego zaplanowaliśmy już kolejne. Dla jak najlepszych efektów wskazane jest, by w ciągu roku odbyło się ich co najmniej 6. Niestety nie stać nas na pokrycie takich kosztów, a czas działa na naszą niekorzyść – Kaja zaczyna tracić nabyte umiejętności. Dodatkowo chcielibyśmy zakupić urządzenie Walker – do nauki chodu.

Prosimy, pomóżcie nam, pomóżcie Kai wygrać jej kolejną walkę, o zdrowie, o swoje życie! Naprawdę, każda wpłata ma znaczenie!

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
15 568zł / 86 000zł
0%
Pomogło osób: 222
Data zakończenia
2019-12-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Kaja Cieślak
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Krasna Wieś

Ostatnie wpłaty

Anonim
Dużo zdrówka dla Kai :)
100zł
Za ałkcję Maskotki Kinder z plecakiem i pieska z psiego patrolu
30zł
Anonim
100zł
Anonim
40zł
Anonim
Trzymaj tak dalej Kaju
35zł
Anonim
Kawitacja
70zł