Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Proteza, to moja szansa

Schorzenie: amputacja ręki

Cel: zakup protezy

Pan Janusz uległ wypadkowi podczas prac rolnych. W wyniku urazu stracił prawą rękę powyżej łokcia. Od tego czasu jest osobą niepełnosprawną. Jego celem jest zakup specjalistycznej protezy, która pozwoli mu powrócić do wcześniejszych aktywności.

Gdyby miłość mogła uzdrawiać, bez wątpliwości Pan Janusz byłby zdrowym, sprawnym człowiekiem. Niestety, nie zawsze jest tak, jak planujemy, jak oczekujemy. Jeden nieszczęśliwy wypadek potrafi zweryfikować wszystko, co wydawało się nam planami na życie.

To tylko chwila

Rozmawiając z rodziną ma się wrażenie, że zna się ich od dawna, a z każdą minutą zdobywa się przekonanie, że trzeba im pomóc. Pan Janusz to wspaniały mąż i ojciec 4 dzieci. Rodzina to cały jego świat, wszystko co w życiu robił, robił z myślą o niej. 12 lat pracował jako kierowca, jednocześnie pracując na własnym, niewielkim gospodarstwie. To właśnie podczas pracy w gospodarstwie wydarzył się wypadek, który zmienił całe życie rodziny.

Tamtego dnia nic nie wskazywało na to, że zakończy się on tak tragicznie. Pan Janusz pracował jak na co dzień, rozdrabniał drzewo maszyną ciągnikową. Robił to wielokrotnie. Tym jednak razem wystarczyła chwila: mała gałązka zaczepiła obrączkę na palcu i szybkie obroty maszyny sprawiły, że wyrwała ona rękę w stawie łokciowym i zmieliła przedramię.

Okropny ból, krzyk, panika, krew… Jedna chwila, która zabrała wszystko.

Chcę być pomocą, nie ciężarem

– Miałem dużo szczęścia w tym całym nieszczęściu – tak Pan Janusz mówi dzisiaj o wypadku. – Szczęściem w nieszczęściu jest to, że nie zostały rozszarpane mięśnie ramienia i dzięki temu mogę mieć protezę.

Jestem praworęczny. Nagle zostałem zmuszony, by wszystkich czynności uczyć się praktycznie od nowa. To lewa ręką musiała stać się wiodącą i wykonywać wszystko to, co robiłem do tej pory. Niestety, nie w każdej sytuacji jest to możliwe. Nie tylko straciłem możliwość pracy zawodowej i dbania o rodzinę, ale teraz to ona musi dbać o mnie, pomagać na co dzień. To dla mnie trudne. Do tej pory to ja im pomagałem, teraz to moje małe jeszcze dzieci pomagają mi, a nie tak powinno to wyglądać. Zawsze byłem pracowity, praca była nie tylko moim obowiązkiem, ale i pasją. Wiedziałem po co i dla kogo to robię.

Postanowiłem jak najszybciej zakupić protezę, taką na jaką nas stać. Sądziłem, że wystarczy do tego, abym mógł wrócić do czynności, które wykonywałem wcześniej. Niestety, proteza ta nie sprawdziła się, wielokrotnie musieliśmy oddawać ją do naprawy, a ja czułem się coraz bardziej bezsilny, słysząc, że psuję ją zbyt intensywnym jej użytkowaniem. Ale ja chcę pracować, chcę żyć normalnie!

Każdy o czymś marzy, o czymś mniej lub bardziej wyjątkowym. Ja marzę o nowej protezie, biomechanicznej, która pozwoli mi nie tylko odzyskać codzienną samodzielność, ale teraz pozwoli powrócić do pracy. Pozwoli mi na wykonywanie czynności podstawowych, nie myśląc o tym, że nie jestem w stanie sam czegoś wykonać albo niezbędna jest pomoc osoby drugiej…

Tak naprawdę to nie proteza jest marzeniem, ale spokój o przyszłość mojej rodziny…

Proszę, pomóżcie mi jej w zakupie. Chcę być pewien, że moja rodzina jest bezpieczna.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
2 940zł / 400 000zł
0%
Pomogło osób: 28
Zakończone
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Janusz Smoła
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Nienadówka

Ostatnie wpłaty

Anonim
200zł
Anonim
Szybkiego powrotu do sprawności!
50zł
Dominika Lukasz Julia
50zł
Marzena :)
dla Pawła Smoły
100zł
Anonim
200zł
Anonim
25zł