Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Tomatis może pomóc Maksowi

Schorzenie: autyzm

Zbieram na: leczenie metodą Tomatisa

Autyzm to zaburzenie rozwoju, to odmienny od typowego sposób rozwoju człowieka. Mówi się, że to dzieci za szybą. Są obecne, ale jak gdyby gdzieś obok, jakby miały swój własny, niezależny, fascynujący świat… W tym świecie wielokrotnie „brakuje” miejsca dla innych, a jednocześnie dzieci z autyzmem nie potrafią „wpasować się” do naszego, stereotypowego świata.

Maks to mój autystyk, z którym codziennie uczę się nowych zasad, reguł… Uczę się tego, jak połączyć nasze światy.

Maksymilian ma 7 lat. W tym wieku dzieci uczą się pierwszych wierszyków, alfabetu, śpiewają pierwsze piosenki. Maks rozwija się inaczej. Nie wpisuje się w kanony „prawidłowego rozwoju”, ale wraz z wiekiem robi mniejsze bądź większe postępy. Ponieważ nie mówi i nie potrafi się komunikować, jest często jest nerwowy, pobudzony, impulsywny.

Maks ma również trudności w zakresie budowania relacji, nie potrafi bawić się z innymi dziećmi, tak jak robią to jego rówieśnicy. Ma trwałe deficyty w zakresie komunikacji społecznej i interakcji społecznych, nie potrafi zrozumieć i odwzajemnić emocji drugiej osoby. Zawsze marzyłam o tym, by po przyjściu z przedszkola opowiedział mi, jak minął mu dzień. Dzisiaj wiem, że muszę się po prostu domyślać – jeśli jest spokojny, najprawdopodobniej nie wydarzyło się nic szczególnego…

Gdy przyszedł na świat, sprawił nam niewyobrażalną radość. Czułam, że teraz dopiero zaczyna się prawdziwe życie, prawdziwa Rodzina. Po kilku dniach pobytu w szpitalu wróciliśmy do domu. Wiedziałam, że małe dzieci dużo płaczą, mogą być niespokojne, jednak zachowanie Maksia od początku budziło we mnie niepokój. Nieustanny płacz i krzyk, niezależnie od pory dnia czy nocy. Byłam przekonana, że coś mu dolega, jednak lekarze uspokajali mnie, że Maks z tego wyrośnie, że czas to nasz sprzymierzeniec.

Problemy zaczęły się, gdy Maks zaczął chodzić do przedszkola. Nie potrafił bawić się z innymi dziećmi, uciekał przed kontaktem z nimi, sprawiał wrażenie zagubionego, wycofanego – po prostu był „za szybą”. Tak ruszyła lawina dociekania, czym spowodowane jest zachowanie, a my coraz częściej słyszeliśmy szeptane wokół nas słowo AUTYZM. Wkrótce taką też diagnozę usłyszeliśmy.

Maksymilian jest stale rehabilitowany, przebywa pod opieką neurologopedy oraz innych specjalistów. Chcielibyśmy, by poczynił postępy, jak każdy rodzic wierzymy, że jest jeszcze coś co osiągnięcia, dlatego zdecydowaliśmy się na metodę Tomatisa.

Celem terapii Tomatis, opracowanej specjalnie dla osób z autyzmem, jest rozwój lub ponowne wywołanie komunikacji, która została utracona lub zaburzona. Ucho i jego funkcje, jak wskazał prof. A. Tomatis, odgrywa kluczową rolę. Jednym z celów programu jest regulacja funkcji przedsionka i ułatwienie integracji sensorycznej. Prawidłowe funkcjonowanie przedsionka stanowi pierwszy krok do przywrócenia komunikacji. Po Treningu Uwagi Słuchowej A. Tomatisa zmniejsza się wrażliwość na bodźce, dzieci radzą sobie lepiej. Przestają zakrywać uszy, oczy, łatwiej i szybciej wychodzą ze złości, polepsza się kontakt wzrokowy i precyzyjne funkcje motoryczne, zaczynają być bardziej elastyczne i zachowują się spokojniej, gdy zdarzy się coś nowego. Dzieci potrafią dłużej być skoncentrowane, stają się bardziej towarzyskie, domagają się uwagi, częściej włączają się do zabaw.

Jak każdy rodzic będą walczyć o zdrowie dziecka tak długo, aż wyczerpiemy wszystkie możliwości. Dzisiaj jednak proszę Państwa o pomoc w uzbieraniu środków na leczenie metodą Tomatisa, która jest naszą szansą na usłyszenie pierwszego słowa naszego Maksa.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
0zł / 4 800zł
0%
Pomogło osób: 0
Zakończone
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Maksymilian Jurszewicz
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Złociniec

Ostatnie wpłaty

Brak wpłat.