Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Wola walki to za mało, Joanna potrzebuje Waszej pomocy

Joanna kocha życie. Żartujemy sobie czasami, że kochała je jeszcze w brzuchu matki, i tak bardzo śpieszyła się na świat, że postanowiła urodzić się przedwcześnie. Okazało się jednak, że nie była gotowa na to wydarzenie, że jej małe ciało nie dojrzało na tyle, by stawić mu czoła.

Czas, tego nam zabrakło. Kilka tygodni zadecydowała o tym, że dzisiaj już 37 -letnia Asia nadal wymaga opieki swoich rodziców, potrzebuje ich pomocy, troski na każdym kroku codziennego życia. Od chwili, gdy dowiedzieliśmy się, że nasza córka jest chora, oczywiste stało się, że naszym celem będzie zrobić wszystko, by zapewnić jej to, czego tylko będzie potrzebowała. Rokowania jakie postawiono na początku naszej drogi, nie sugerowały wielkich sukcesów w przyszłości. My jednak, nauczyliśmy się cieszyć małymi, drobnymi szczęściami. Naszym szczęściem, stał się uśmiech naszej córki, nawet jeśli uśmiecha się do nas jedynie z poziomu wózka inwalidzkiego.

Asia od pierwszych miesięcy życia była intensywnie rehabilitowana, jednak na drodze do uzyskania postępów od zawsze stała silna spastyka. Rodzice Joanny próbowali wielu metod rehabilitacji, hipoterapii, uczęszczali na basen. Asia jest bardzo zdeterminowana, ćwiczenia to nie tylko jej codzienny obowiązek, ale przede wszystkim pasja. Dzięki swojemu wysiłkowi stopniowo nabywała nowe umiejętności. Potrafi przesiąść się samodzielnie z wózka na tapczan, a z pomocą taty jest w stanie samodzielnie przejść kilka kroków.

Ma duszę wojownika, choć dotknęła jej choroba, której nie da się wyleczyć, ma ogromną wolę życia i przebywania z ludźmi. Na co dzień uczęszcza na zajęcia rozwijające, a jej ukochanym zajęciem jest taniec. Taniec na wózku, pozbawiony barier, pełen wolności, emocji – taniec, w którym jest sobą, taką jaką tylko zechce.

Asia jest naszą miłością, zrobilibyśmy wszystko, by była szczęśliwa, by mogła korzystać z wszystkich odcieni życia. Jednak czas, również dla nas- rodziców, miał w zanadrzu kilka nieszczęść.  Do tej pory mogliśmy bez obaw o nasze zdrowie i bez żadnych ograniczeń rehabilitować Asię, jednak kilka temu i nasze zdrowie zawiodło. Mamy Asi doznała udaru niedokrwiennego mózgu, a ja, mam za sobą operację kolana i niestety, również kręgosłupa.

Wyjazdy na rehabilitację oraz do klubu sportowego – drugiej miłości Asi – stały się dla nas dużym obciążeniem, które niestety odbija się również na zdrowiu naszej córki. Jednak patrząc na jej determinację, wiemy, że nie możemy zaprzestać walki o jej zdrowie i życie bez bólu. Nasilająca się spastyka, co raz częściej wywołuje grymas na jej twarzy. Dlatego postanowiliśmy poszukać wsparcia, kompromisu pomiędzy potrzebami a możliwościami.

Chcielibyśmy zakupić sprzęt do laseroterapii, która w przypadku Asi przynosi jej ogromną ulgę, i sprawia, że nie zaczynamy stawiać kroku w tył… Naszym marzeniem jest również wyjazd, na profesjonalny turnus rehabilitacyjny.

Patrząc na Asię, wiele osób mówi, że nam współczuje. My jednak wiemy, że Asią należy podziwiać, za chęci, za wolę walki, za siłę, której wielu z nas, tak ciężko brakuje. Proszę pomóżcie nam, sprawmy razem, by determinacja Asi nie zderzyła się z murem bezsilności.

 

 

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
0zł / 15000 zł zł
0%
Pomogło osób: 0
Zakończone
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Joanna Filińska
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Tarnów

Ostatnie wpłaty

Brak wpłat.