Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Ratunek dla moich oczu

Schorzenie: choroba oczu AMD plus zaćma

Zbieramy na: podanie leku Eylea

Pani Roża powoli traci wzrok. Świat widziany jej oczami staję się coraz bardziej bezbarwny, obcy. Jej wzrok pogarszał się już od dzieciństwa, jednak dopiero w 2012 r. usłyszała diagnozę – zwyrodnienie plamki żółtej, grożące ślepotą. Na tę chorobę istnieje lekarstwo, niestety panią Różę oddziela od niego bariera, której sama nie jest w stanie pokonać – jedna dawka leku to koszt prawie 2000 zł, dodatkowo konieczne są jeszcze inne badania.

Zamknij oczy. Teraz spróbuj wstać, poruszać się po omacku. Nie ma już kolorów, nie ma pokoju, twarze bliskich są podobne do siebie, niemalże jednakowe. Pani Róża już w szkole podstawowej zaczęła mieć problemy z widzeniem, które pogłębiały się z upływem lat. Mimo to została szczęśliwą mamą dwójki dorosłych już dzieci, a ponad połowę swojego życia robiła to, co kocha najbardziej – uczyła dzieci.

Praca nauczyciela była nie tylko jej zawodem, ale przede wszystkim pasją. Czuła dumę, patrząc, jak Piotruś zamienia się w Piotra i jej uczniowie nabywają nowych umiejętności. Uczyła ich nie tylko wiedzy szkolnej, ale przede wszystkim tej najcenniejszej – jak być dobrym człowiekiem.

Przez cały ten czas jej wzrok coraz bardziej utrudniał codzienne funkcjonowanie. W 2012 roku trafiła do specjalisty, który zdiagnozował, iż przyczyną tego jest zwyrodnienie plamki żółtej, zwane AMD. Bez względu na to, jaki mamy kolor oczu, półtoramilimetrowa kropeczka znajdująca się na siatkówce, dokładnie naprzeciwko źrenicy, zawsze będzie żółta, stąd jej nazwa. Ta mała kropka ma ogromne znaczenie.

Dodatkowo kilka lat temu zdiagnozowano również zaćmę. Niestety nie jest możliwe przeprowadzenie zabiegu jej usunięcia, ponieważ operacji nie można przeprowadzić w przypadku choroby AMD. Dlatego świat pani Róży wygląda coraz bardziej tak, jakby spoglądała zza brudnej szyby. Świat, który tak kochała za młodu, stracił barwy. Twarze mijanych na ulicy osób zdają się wyglądać identycznie, mija się z konturami innych przechodniów, nie widzi szczegółów ich wyglądu.

W oku Pani Róży powstają tzw. dzikie naczynia krwionośne. Nie powinno ich być, jednak z jakiejś nieznanej przyczyny się pojawiają. Naczynka rozrastają się i w rezultacie dochodzi do ich pęknięcia. Wtedy właśnie konieczne jest podanie leku, które może uchronić panią Różę przed całkowitą ślepotą – lek ten nazywa się EYLEA.

Niestety, leczenie nie jest refundowane, a koszt jednej dawki leku wynosi prawie 2000 zł. Zdarza się, że w ciągu roku trzeba podać 3 takie dawki.

Pani Róża jest żywiołową kobietą, która uważa, że człowiek uczy się przez całe życie. Uwielbia czytać książki, bez których nie wyobraża sobie życia. Codziennie zastanawia się, jak wiele zdąży ich jeszcze przeczytać, zanim jej świat całkowicie spowije mgła…

Przyłączcie się do zbiórki środków na leczenie pani Róży. Pokażmy, że zdaliśmy najcenniejszy egzamin w życiu – egzamin z bycia dobrym człowiekiem. Właśnie tego chciałaby pani Róża!

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
271zł / 2 500zł
0%
Pomogło osób: 4
Data zakończenia
2019-08-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Róża Machnicka
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Poznań

Ostatnie wpłaty

Anonim
1zł
Anonim
50zł
Anonim
Niech się uda!!!
200zł
Jula
20zł