Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Zdjęcie 3
Zdjęcie 4

Ortezy na 3 urodziny Julki

Kiedy zachoruje dorosły człowiek zastanawiamy się, dlaczego, zadajemy pytania, na które odpowiedzi nigdy nie uzyskamy. Poszukujemy sprawiedliwości, której nigdzie nie odnajdujemy i żyjemy nadzieją. Najpierw nadzieją „na zdrowie”, potem nadzieją „na poprawę”, z czasem nadzieją „na brak bólu”.

Jak wytłumaczyć sobie jednak chorobę dziecka, które, wydając pierwszy płacz, łapiąc pierwszy oddech już obarczone jest schorzeniami, jakie będą szły z nim przez życie? Dlaczego? Jak długo? Co teraz? Pytania te zawsze pozostają bez odpowiedzi…

Julka urodziła się tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, 15 grudnia 2014 roku. Święta tego roku dla nas nie istniały. Świątecznie przystrojony dom musieliśmy zmienić na sale szpitalne. Wiadomość o tym, że nasza kruszynka będzie poważnie chora wstrząsnęła całą rodziną. Bo jak? My? Dlaczego takie maleństwo od pierwszych minut swojego życia już musi cierpieć? Dlaczego to spotkało akurat nas…? Milion pytań przychodziły do głowy, niestety na żadne z nich nie było odpowiedzi. Nie było mi dane długo nacieszyć się bliskością córki, która zaraz po narodzinach przeszła pierwszą w swoim życiu operację zamknięcia przepukliny. Julka przyszła na świat z wadą wrodzoną: przepukliną oponowo-rdzeniową ze współistniejącym wodogłowiem. Ze schorzeniem tym wiążą się między innymi niedowład kończyn dolnych, stopy końsko-szpotawe oraz pęcherz neurogenny.

                                                                    

W pierwszym tygodniu po narodzinach konieczny był kolejny zabieg – wstawienie zastawki do główki, która miała odprowadzać płyn mózgowy w odpowiednie miejsce. Pierwszy miesiąc życia spędziliśmy na oddziale szpitalnym. Po serii pytań o przyczyny sytuacji, która nas spotkała, przyszedł drugi niepokój: co będzie dalej?

Kocham Julkę, kocham ją ze wszystkich sił i żadna choroba, żadne trudności tego nie zmienią. Początki były bardzo trudne… Musiałam nauczyć się opieki nad Julką, która była zależna od obecności drugiej osoby nie tylko ze względu na fakt, iż dopiero zaczęła oglądać świat, ale przede wszystkim ze względu na swoją chorobę. Przed snem, gdy kładę Julkę do łóżeczka, obiecuję jej, że zrobię wszystko, by naprawić jej nóżki…

Julka ma obecnie 3 latka. Przywykła już do wizyt u specjalistów i ciężkiej pracy na rehabilitacji. Traktujemy to jak element naszego zwykłego dnia. Jak dziecko przyzwyczaja się, że dostaje prezent od babci, która je odwiedza, tak Julka przyzwyczaiła się do ćwiczeń… Z nadzieją i radością spoglądamy na drobne postępy, które robi. Uśmiech, który nie znika z jej twarzy dodaje nam otuchy. To taki nasz mały akumulator do dalszych działań. Dzięki niemu wiemy, że Julka jest szczęśliwa, że nie cierpi z powodu choroby, swojej towarzyszki życia.

Chcielibyśmy doczekać się tego momentu, gdy nasza piękna dziewczynka sama stanie przy łóżeczku i sięgnie po zabawki. Przecież to takie naturalne nawet dla dziecka młodszego od Julki. Tak, naturalne. Dla nas jednak to marzenie, największe w naszym życiu. Nasza wyobraźnia na szczęście nie zna pojęcia ograniczeń, wysiłku… Sięga tam, gdzie obecnie nie pozwalają dotrzeć możliwości Julki. Często wyobrażamy sobie, jak robi pierwsze kroki w życiu i jest z siebie dumna, tak jak i rodzice pękaliby z dumy. Nie chcemy usłyszeć pytania: Mamo, tato, dlaczego inne dzieci chodzą, a ja nie?

Mamy okazję postawić Julcię przy pomocy ortez korygujących, które MUSIMY nabyć do 28 grudnia tego roku, aby nie być zmuszonym zrezygnować z części dofinansowania. Niestety ich koszt to aż 8.500 zł. Przyznano nam dofinansowanie, jednak pozostały do zapłaty 4 tysiące. Nie mamy takiej kwoty, a na pewno w tak krótkim czasie sami nie damy rady jej uzbierać. Dlatego prosimy, wraz z Julką, o pomoc w dążeniu do jej samodzielności.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
4 030zł / 4 000zł
0%
Pomogło osób: 28
Zakończone
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Julia Czwertlik
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Stargard

Ostatnie wpłaty

anonim
1 600zł
Anonim
Niech Pan BÓG Wszechmogący Ojciec i Syn i Duch Święty blogosławi cala Wasza rodzine .Pozdrawiam.
200zł
A
50zł
Anonim aha
1 000zł
Anonim
100zł
Anonim
100zł