Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

MobileR, rower który spełnia marzenia

Schorzenie: skrajne wcześniactwo

Zbieram na : mobileR – rower do RaceRunning

Pierwsze sześć miesięcy życia Patrycja spędziła w szpitalu, a obok inkubatora stała jej mama – z obawą przed kolejną nocą, z nadzieją, że nadejdzie następny poranek.

– Ciąża przebiegała prawidłowo, wszystkie wyniki badań sprawiały, że z coraz większą pewnością i radością kupowałam ciuszki, meble do pokoju i pierwsze zabawki. Poród zaczął się z nienacka, bez zapowiedzi, lekarze nie byli już w stanie go zatrzymać. Już kilka chwil po tym, gdy pierwszy raz zobaczyłam malutką Patrycję, powiedziano mi, że przed nami długa droga, że moja córeczka urodziła się zbyt wcześnie, że jej organy i mózg nie pracują prawidłowo.

Jeszcze w szpitalu postawiono diagnozę oraz rozpoczęto rehabilitację. Patrzyłam, jak leży w inkubatorze, praktycznie bez ruchu, a do jej małego ciałka podłączonych jest kilkanaście rurek, kabli, igieł. To one decydowały wtedy o jej życiu. Po ponad półrocznym pobycie w szpitalu pełni lęku, ale i nadziei wróciliśmy do domu. Wtedy zaczęło się prawdziwe życie z niepełnosprawną córką.

Od pierwszych chwil nasze życie opiera się głównie na rehabilitacji, na pozyskiwaniu środków na kosztowne turnusy, na organizacji życia tak, by Patrycja miała stałą opiekę. Często osoby, które spotykają nas, pytają, czy widzimy poprawę, czy rehabilitacja przynosi rezultaty. Dla nas największym sukcesem jest to, że Patrycja żyje i choć na przestrzeni lat nie obserwujemy dużych postępów, nie wiemy, jak wyglądałoby życie Patrycji, gdyby nie była systematycznie rehabilitowana.

Patrycja porusza się samodzielnie, choć z pomocą, mówi, ale komunikacja z nią jest utrudniona ze względu na ogólnie zaburzenia rozwojowe i upośledzenie umysłowe. Jest pogodna, zaraża wszystkich uśmiechem i radością życia. Obecnie jest uczennicą szkoły specjalnej, uczęszcza do 3 klasy gimnazjum. Do tej pory poza życiem domowym i rehabilitacją na jej codzienność nie składały się żadne pasje, urozmaicenia. Do czasu obozu sportowego, w którym spróbowała swoich sił na mobileRze.

Zabajka 2 to miejsce, w którym do tej pory Patrycja ciężko pracowała wraz z rehabilitantami. Turnus w lutym był czasem, kiedy narodziła się jej pasja, szansa, by mogła tak jak zdrowe osoby czynnie uprawiać sport – sport RaceRunning. Więcej o samym RaceRunning możecie się Państwo dowiedzieć na stronie fundacji Złotowianka: link

Dlatego prosimy Państwa o pomoc w realizacji marzenia Patrycji i pomoc w zakupie mobileRa, którego koszt wynosi 5900 zł.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
3 200zł / 5 900zł
0%
Pomogło osób: 2
Data zakończenia
2019-06-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Patrycja Taczkowska
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Toruń

Ostatnie wpłaty

Anonim
Na realizację marzenia
200zł
Biegnij, biegnij!
3 000zł