Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Metoda Laskutova – szansą dla Bartosza

Choruję na: powikłania po mózgowym porażeniu dziecięcym

Zbieram na: wyjazd do Rosji, leczenie metodą Laskutova

 

Na chorobę Bartosza nie ma cudownej pastylki. Jedynym sposobem na zatrzyma  nie tego, co udało się już wypracować, jest żmudna i systematyczna rehabilitacja – to lek na mózgowe porażenie dziecięce. Jednak gdy kończą się środki finansowe, Bartosz zostaje odcięty od tego leku.

Na świecie pojawiłem się zbyt wcześnie, kilkanaście dni zadecydowało o moim przyszłym życiu. Od początku byłem słabszy, mniejszy, wolniejszy – zawsze musiałem gonić rówieśników. Wszystko działo się „później”. Gdy moi rodzice usłyszeli diagnozę: Mózgowe Porażenie Dziecięce mieli nadzieję, że wraz z końcem okresu dzieciństwa zakończy się walka o moje zdrowie. Jednak ta choroba nie kończy się wtedy, gdy zaczyna się dorosłość.

Moja choroba – najcięższa postać Mózgowego Porażenia Dziecięcego, czyli czterokończynowa – objawia się tym, że poruszam się na wózku, mam trudności z koordynacją ruchów, padaczkę i obustronny zanik nerwów wzrokowych. Mimo wielu trudności, z którymi muszę się mierzyć na co dzień, moją pasją jest gra na organach i śpiew. To moje lekarstwo, plasterek, który mogę przyłożyć na zmartwienia codzienności. Gdy śpiewam, robię to całym sobą. To nie jest tylko tekst i muzyka, to moje emocje, moje wspomnienia, marzenia, moje serce. To mój komunikat dla świata: jestem, czuję, potrzebuję.

Moja mama poświęciła mi całe swoje życie, od najwcześniejszych lat moim drugim domem są ośrodki rehabilitacyjne, a ,,ciocie i wujkowie” – pracownicy tych miejsc są dla mnie jak druga rodzina. Gdy byłem młodszy, rehabilitacja przynosiła zaskakujące rezultaty. Zacząłem stawiać pierwsze kroki – choć z pomocą kul, był to mój szczyt Mount Everest, na który udało się wspiąć.

Niestety wraz z wiekiem efekty stawały się coraz mniej widoczne, a w ostatnim czasie zaczęliśmy tracić, to, na co tyle lat pracowaliśmy. Zacząłem odczuwać wzmożone napięcie mięśniowe. Specjaliści jak mantrę powtarzali słowa ,,rehabilitacja”, jednak w którymś momencie po prostu przestała ona wystarczać.

– Gdy sięgam pamięcią wstecz, kiedy to na turnusach rehabilitacyjnych wymieniałam się doświadczeniami z rodzicami innych dzieci z niepełnosprawnością, pamiętam, że z całkowitą niewiarą słuchałam ich opowieści o innych metodach leczenia niż te klasyczne, dobrze mi znane – mówi mama Bartka. – Jednak matka, która co dzień obserwuje, jak jej dziecko z coraz większym trudem mierzy się z codziennością, nie mogłam pozostać obojętna. Lata pracy, łzy Bartosza podczas ciężkich ćwiczeń nie mogły tak po prostu przestać cokolwiek znaczyć. Spotkałam wtedy Asię – młodą, pełną życia dziewczynę, która podobnie jak my przestała wierzyć, że jest jeszcze coś, co może osiągnąć, że posiada zasoby, które przy odpowiednim wsparciu uda się wyłuskać…

Asia opowiedziała nam o metodzie BFM – metodzie Laskutova, którą praktykuje się w Rosji. Polega ona na wspieraniu naturalnych sił organizmu, na ogrzewaniu tkanki łącznej dłońmi. Początkowo byłam bardzo sceptyczna, jednak widząc, jak między palcami umykają nam kolejne umiejętności Bartosza, postanowiłam, że muszę spróbować. Ten ostatni raz.

Dzisiaj jesteśmy już w Polsce, po pierwszej sesji BFM. Ta mało znana metoda, powinna nosić nazwę metody przywracania nadziei. Bartosz jest zdecydowanie mniej napięty. Spastyka, która uniemożliwiała mu wykonanie najprostszych czynności, odpuszcza, za to ja wiem, że muszę walczyć dalej.

Koszt takiego wyjazdu to 35 tys. zł, konieczne jest również kontynuowanie tej metody w domu. Tym zajmę się ja. Moje dłonie mogą się okazać dla niego najskuteczniejszym lekarstwem. Jednak dla uzyskania jak najlepszych efektów, koniecznych jest jeszcze 5 takich wyjazdów do Rosji.

Jako mama zwracam się więc do wszystkich Państwa z prośbą o zrozumienie i pomoc w uzbieraniu potrzebnych funduszy. Przecież każdy z nas zrobiłby wszystko, żeby nasze dziecko mniej cierpiało…

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
0zł / 35 000zł
0%
Pomogło osób: 0
Data zakończenia
2019-08-30
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Bartosz Dul
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Grudziądz

Ostatnie wpłaty

Brak wpłat.