Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Tak, jestem chora i potrzebuję pomocy

Kiedy przygotowywałam krótką notatkę do tej zbiórki, sporządziłam listę swoich schorzeń. Wypisywałam dolegliwości, to co mi dokucza, sprawia ból. Mam zaledwie 13 lat, a nie jestem w stanie wymienić ich jednym tchem. Od 5 lat moje życie to podróż pomiędzy domem a gabinetem lekarskim, moja przyszłość to wielka niewiadoma, a moją towarzyszką w tej podróży jest cukrzyca – początek wszystkiego.

Każdego dnia zastanawiam się, dlaczego mnie to spotyka, dlaczego nie miałam możliwości zaznać beztroski dzieciństwa, korzystać w pełni z jego uroków. Każdy dzień kończę dochodząc do odpowiedzi: nie wiem. 5 lat temu zachorowałam na cukrzycę. To choroba, z którą da się żyć, choć znacznie to życie utrudnia. Dodatkowo, ze względu na przyjmowane leki, cierpię również na nawracające zapalenie żołądka i dwunastnicy oraz lambliozę i helicobacter. Ciężko było mi przyzwyczaić się do ograniczeń, jakie przyniosła ze sobą choroba, jednak powoli, małymi krokami uczyłam się z nią żyć.

W 2017 roku okazało się, że to nie jest jedyny problem, z jakim muszę się mierzyć. Okazało się, że choruję również na nadciśnienie oraz padaczkę. Padaczka powolnie, jednak bezustannie, niszczy moje komórki mózgowe. Bywają dni, kiedy pojawia się kilka ataków dziennie, w jednej chwili tracę przytomność i bezwładnie upadam na podłogę, uderzając się w głowę, raniąc policzek, dłoń… Te dni są dla mnie najgorsze, czuję, jak siły opuszczają moje ciało. Zabierają mi energię, by wstać z miejsca, siłę, by walczyć dalej i nadzieję, że będzie dobrze. Ataki padaczki powodują rozregulowanie poziomu cukru… I kiedy czuję, że powoli odzyskuję siły, ciało odmawia posłuszeństwa, brzuch przeszywa ból… Choć nie jestem w stanie przyjąć pokarmu, większość czasu spędzam w toalecie, wymiotując… Znowu słabnę.

– Nie wiem, jak wielu diet już próbowaliśmy, jak wiele nocy spędziłam, pilnując Nikoli – wspomina mamy dziewczyny. – Wszystkie te choroby powodują szereg dalszych komplikacji, jak zaburzenia widzenia, pracy tarczycy, trudności w koncentracji i z pamięcią, a przede wszystkim nie pozwalają mojej córce być zwykłą 13-latką. Dawniej Nikola mogła wsiąść beztrosko na rower, rolki, biegać z przyjaciółmi. Dzisiaj zmuszone jesteśmy szukać innych zainteresowań, takich, które są bezpieczne dla jej zdrowia i życia. Zwykłe, codzienne czynności, nad którymi na co dzień się nie zastanawiamy, stały się wyzwaniem.

Moją pasją jest pisanie wierszy, w nich mogę zawrzeć to, co czuję, a czego nie potrafię nazwać i opowiedzieć mamie, koleżankom. Piszę w chwilach słabości, w trudnych momentach i rzadziej – kiedy jestem szczęśliwa. Lubię też malować obrazy, mój pierwszy obraz nazwałam „Puzzlami układane”. To trochę tak jak z moim życiem: niby wszystko się układa, ale czasami puzzle nie pasują tak, jak bym tego chciała.

Moja mama, na którą zawsze mogę liczyć i która ciągnie mnie „w górę”, gdy sama mam ochotę upaść, od zawsze uczyła mnie, że dobro raz ofiarowane na pewno do nas wróci. Jeśli tylko zdrowie pozwalało starałyśmy się pomagać tym, którzy tego potrzebowali. Uczestniczyłyśmy wspólnie w wielu akcjach, koncertach charytatywnych. Dzisiaj sama potrzebuję Państwa pomocy.

We wrześniu zaplanowany jest wyjazd na turnus specjalistyczny, dopasowany do moich potrzeb. Jego koszt wynosi prawie 2.000 zł. Dodatkowo korzystać muszę z systematycznych masaży i zajęć, które pomagają mi zniwelować skutki ataków padaczki. Nie chcę, by moja mama musiała wybierać pomiędzy rachunkiem za moje leczenie a rachunkiem na prąd, wodę… Dlatego proszę Państwa o pomoc. Dobro naprawdę wraca.

Jeden z moich wierszy:

„Być dobrym człowiekiem”

Każdy z nas jest inny,
Jeden mały, drugi duży,
Jeden chudy, drugi gruby,
Jeden blondyn, drugi rudy,
Jeden zdrowy, drugi mniej …
Lecz nie o to tutaj chodzi!!!
Chodzi o to, co jest w sercu,
Serce zawsze miej otwarte,
Serce zawsze miej wrażliwe,
Oczy Twoje wyostrzone,
Serce Twoje wyczulone,
I niech patrzą w dobrą stronę,
Oczka z sercem współpracują,
I dobrocią obdarowują
Dobro zawsze się opłaca,
Gdyż do obdarowującego wraca,
Pomaganie to rzecz ważna,
Bo radości daje wiele!
Ty, zyskujesz satysfakcję,
A odbiorca pomocy wiele,
Pamiętajmy zatem o tym,
Że dobroczynność to NAJCENNIEJSZE KLEJNOTY.
Obojętność, rzecz straszliwa!
Serca zmraża, wzrok otępia,
Więc przepędźmy ją daleko,
Niech ustąpi miejsca cnocie,
Cnocie co ma imion wiele,
I jest Twoim przyjacielem.
Dobroć, pomoc i szacunek…
Niech to będzie twój wizerunek.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
3 740zł / 5 000zł
0%
Pomogło osób: 46
Data zakończenia
2018-08-31
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Nikola Juszczak
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Piła

Ostatnie wpłaty

Anonim
50zł
aga
zdrowka
20zł
Anonim
Uszy do góry!
20zł
---------
300zł
Anonim
wracaj do zdrowia :)
50zł
Natalia
Powodzenia dziewczynki :)
75zł