Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Chłopiec za szybą i kartofle z dziurą

Już we wczesnym dzieciństwie widzieliśmy, że nasz syn zachowuje się inaczej. Widzieliśmy, ale nie wiedzieliśmy, że to są jakieś symptomy, zwiastun długiej drogi poszukiwania przyczyn, diagnozy, terapii… Żyjemy według schematu: taki sam poranek, taki sam wieczór.

Zespół Aspergera, nasz nowy członek rodziny Pani dziecko jest niegrzeczne – te słowa najczęściej słyszała pani Patrycja, mama Gorana, kiedy po raz kolejny, z powodu ,,niewłaściwego” zachowania syna, wzywana była do szkoły.  Pierwsze dwa lata nauki w szkole to była prawdziwa gehenna. Goran nigdy nie lubił zmian, już w przedszkolu bardzo ciężko znosił zmianę sali, z trudem adaptował się do nowej sytuacji. Późniejsze lata przynosiły jedynie więcej zmartwień…

Chłopiec początkowo rozwijał się normalnie, intelektualnie przewyższał nawet rówieśników, szybko zaczął mówić, a jego zdolności matematyczne były dla rodziców powodem do dumy. Dopiero nieco później pojawiały się objawy, które ciężko jest wymienić jednym tchem. Brak spontanicznego nawiązywania kontaktu z rówieśnikami, nieumiejętność odczytywania emocji z twarzy drugiej osoby, powtarzające się i uporczywe zachowania, wszechobecne schematy, nadwrażliwość na dźwięk, trudność z dostosowaniem się do reguł i niechęć do zmian. Jego najlepszą przyjaciółką stała się rutyna, tylko powtarzalność i przewidywalność go uspokajała. Każda zmiana w szkole, kolejność lekcji czy zmiana nauczyciela budziły w Goranie ogromne lęki, z którymi nie potrafił sobie samodzielnie poradzić.

Goran żyje według schematu: na obiad zawsze musi być puree z ziemniaków, KONIECZNIE z dziurką w środku, bo tam KONIECZNIE musi znaleźć się sos. Codziennie uczymy się naszego syna. Wiemy już, że ani siłą, ani prośbą, ani obietnicą nie nakłonimy go, by pojechał na szkolną wycieczkę. Wiemy, że jego zainteresowania zawsze fiksują się na jednej rzeczy, która staje się dla niego całym światem. Wiemy, że nie wyciągnie pierwszy dłoni do nowego kolegi z podwórka. Goran porusza się w świecie, którego nie rozumie. Nie wie, że człowiek, który się uśmiecha, jest szczęśliwy. Nie wie o tym do czasu, kiedy się mu tego nie powie. Kiedy chcemy zrobić mu niespodziankę, musimy go o niej uprzedzić – bo przecież to NIESPODZIEWANE, nasza niespodzianka zakłóca jego bezpieczny schemat.

Wyobraź sobie, że siedzisz w szkolnej ławce. Masz być grzecznym.  Dzwonek na przerwę. Głośny, a sekundy jego trwania przeciągają się w nieskończoność. Szuranie butów, odsuwanie krzeseł, wszędzie śmiech, krzyk. Masz wrażenie, że pękną ci bębenki. Światło jarzeniówki wdziera się do Twojej głowy. Gonią Cię głosy rówieśników. Czy oni muszą tak krzyczeć? Korytarz, gwar, ścisk. Gdy przerwa mija, odczuwasz ulgę, bo zapada cisza i znów wszystko jest przewidywalne. Kolejna lekcja, możesz odpocząć. Goran jest nadwrażliwy na dźwięki, bardzo często w szkole czy miejscach, gdzie przebywa dużo ludzi, korzysta ze słuchawek. By rzeczywistość stała się znośna.

Chłopiec od roku uczęszcza na specjalistyczną terapię, która przynosi rezultaty. Goran coraz lepiej kontroluje emocje, jednak przed nim wiele lat pracy, by wyjść zza szyby. Duże nadzieję wiążemy z terapią metodą Tomatisa. Dzięki tej metodzie możliwe jest poszerzenie społecznych i interpersonalnych kompetencji, nauka dokładniejszego słuchania oraz odczytywania komunikatów, a także lepszego ich wyrażania. Co łączy mojego syna z Albertem Einsteinem, Mozartem czy Billem Gatesem? Dwie litery ZA – Zespół Aspergera. Wierzymy, że jeśli im się udało zapisać w kartach historii, to mojemu synowi, dzięki Państwa pomocy, uda się w przyszłości normalnie funkcjonować.

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
840zł / 4 000zł
0%
Pomogło osób: 10
Data zakończenia
2018-03-31
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Goran Wódz
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Złotów

Ostatnie wpłaty

KK
Damy radę!!!
50zł
Joanna
50zł
Anonim
Sam nie posiadam za wiele ale nie jestem obojętny.
20zł
mk
trzymamy kciuki :)
300zł
Anonim
Cierpliwości i wytrwałości. Powodzenia
10zł
Anonim
10zł