Fundacja Złotowianka HELP
Zdjęcie 1

Zbudujmy wspólnie przyszłość Kingi

Każdy dzień Kingi można porównać do placu budowy, na którym codziennie buduje swoją przyszłość. Ciężką pracą i wysiłkiem włożonym w rehabilitację dokłada kolejną cegiełkę do fundamentu swojej dorosłości. Kinga codziennie zmaga się ze swoją niepełnosprawnością, która towarzyszy jej od pierwszych chwil życia.

Los tej małej istoty, której serce biło pod moim sercem, od początku był zagrożony. Odliczałam tygodnie, dni, godziny z nadzieją, że dotrwamy do czasu, kiedy jej przedwczesne przyjście na świat będzie już dla niej bezpieczne. Spoglądając na wolno przesuwające się kartki kalendarza miałam wrażenie, że na nic nie mamy wpływu, że bezsilne oczekiwanie to jedyne, co mogę zrobić…

Nasza córka przyszła na świat miesiąc za wcześnie, w sierpniowy upalny dzień. Ze względu na zanikające tętno i zagrażającą zamartwicę lekarze musieli wykonać cesarskie cięcie. Kinga ważyła wtedy 1750 g.

W naszym życiu bardzo często wydaje się nam, że to co teraz przeżywamy, wysiłek, który wkładamy w walkę jest już maksimum naszych możliwości. To nieprawda. Dopiero kiedy zrozumiałam, że Kinga walczy o życie, że ta mała kruszynka musi teraz walczyć sama, pojęłam, że strach, który towarzyszył mi w trakcie ciąży był niczym w porównaniu do tego, który czułam, patrząc na ekrany monitorujące parametry dopiero rozpoczętego życia…

Podczas porodu Kinga była niedotleniona. Została przewieziona do Kliniki Intensywnej Terapii i Patologii Noworodka w Zabrzu. Tam rozpoznano u niej zapalenie płuc, zespół septyczny, zakażenie wewnątrzmaciczne, hipoglikemię, drgawki noworodkowe. W toku późniejszych badań u dziewczynki zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, niedosłuch oraz zez rozbieżny.

Kinga okazała się mieć ogromną siłę i wolę życia. Dzisiaj dziewczynka to już dorastająca 14-latka, choć jej zwyczajny dzień wygląda zupełnie inaczej niż dzień przeciętnej nastolatki. Od pierwszych lat jej życia czas na zabawę zamieniony został na czas rehabilitacji. Czasami nie ma na to ochoty, jest zmęczona, ale wtedy przypomina sobie, jaki jest jej cel – chce być samodzielna. – Marzę o tym, bym któregoś dnia była na tyle sprawna, że rehabilitację zamienię na bieganie – tak jak inne dzieci. Lubię się uczyć nowych rzeczy, dlatego wiem, że zarówno nauka wiersza jak i nauka prawidłowego chodu wymaga wielu powtórzeń… – zapewnia.

Kinga jest objęta specjalistyczną opieką, a jedyną szansą dla niej jest rehabilitacja ruchowa i wzrokowa oraz stymulacja całego rozwoju psychoruchowego. W lipcu rodzice Kingi planują wyjazd na turnus rehabilitacyjny do Ośrodka ZABAJKA 2 w Złotowie, którego koszt wynosi ponad 6 tys. zł. To sporo, jednak efekty, jakie osiąga Kinga podczas takiego wyjazdu, są dla całej rodzinny bezcenne…

Pomożesz nam dołożyć cegiełkę do budowy przyszłości Kingi?

Cel jest sprawdzony i wiarygodny
Potrzebne pieniądze
50zł / 6 300zł
0%
Pomogło osób: 1
Data zakończenia
2018-08-31
Dane potrzebującego
  • Imię i nazwisko: Gawinek Kinga
  • Opiekun: Martyna Piątkowska
  • Miasto: Sosnowiec

Ostatnie wpłaty

a
50zł